karabin na wzgórzu

Autor: Tomasz Problem, Gatunek: Poezja, Dodano: 29 listopada 2018, 16:06:51

na wzgórzu

wszechwładny ciężki karabin maszynowy
obserwatora szkła lornetki odbijają światło
wściekły telegrafista trawiony przez snajpera


w wyczekiwaniu na rozkaz
 sierżanta oczy ma we łzach
za chwilę poleje się krew pot i łzy

 

pragnę na święta spotkania z rodziną
za drzewem pochowam marzenia  sny 
 pogodny ciepły wrzesień

 

zgrzyt bagnetów  zakładanych na karabiny
amunicja wyliczona co do sztuki
kaprale wiedzą co za chwilę się stanie

komenda na przód padła salwa za salwą


upadam  ranny chce się spać
sanitariusza głos wkuta morfina
 bandażuje szyję  wstaję biegnę dalej


 pod powiekami sen wspomnień
 nie zdobyte wzgórze
 karabin zamarł na chwilę


plac apelowy uroczyste
awanse  medale na sercu

Komentarze (1)

    • Ir _
    • 29 listopada 2018, 20:33:33

    Ten wielki druk daje po oczach jak wspomniany karabin maszynowy.
    Napisałeś :"sanitariusza głos wkuta morfina" - winno być:"wkłuta morfina"


Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się